W dniach 25–28 maja 1928 roku, w 100-lecie istnienia „Ossolineum” we Lwowie zorganizowano III Zjazd Bibliofilów Polskich, podczas którego Zegadłowicz, występując jako poeta, ale i zarazem członek krakowskiego Towarzystwa Miłośników Książki, wygłosił referat „Gawęda poety z typografem”, natomiast uczestnikom Zjazdu dedykował sto egzemplarzy wydanej 14 maja 1928 roku staraniem Jana Kuglina poetyckiej książki Widma wskazówek.

    Uczestnicy Zjazdu lwowskiego obdarzeni zostali ponadto inną jeszcze publikacją Zegadłowicza – wydrukowanym (zaledwie tydzień po Widmach wskazówek) w czterystu trzydziestu egzemplarzach  tomem poezji Flora, Caritas, Sofia. Posągi i poezje, którego nakładcą była księgarnia Fiszer i Majewski[1]. Książka ta, jak wspomina jej edytor, została złożona bez wiedzy autora na linotypie, maszynie drukarskiej, której Zegadłowicz nie akceptował, uznając próby automatyzacji pracy drukarza za przejaw bezduszności i deprecjacji sztuki typograficznej. W odręcznie zapisanej na autorskim egzemplarzu dedykacji Kuglin pod datą 13 czerwca 1928 roku usprawiedliwiał swój „podstęp”:

 

Drogi sercu mojemu Autorze!

Oddając w ręce Twoje niniejszy tomik poezji, tłoczony poza ogólnym nakładem na papierze czerpanym, czuję się w obowiązku uczynić trochę przykre wyznanie. W odczycie swoim, wygłoszonym na ostatnim Zjeździe Bibliofilów pod tyt[ułem]: Gawęda Poety z Typografem nazwałeś linotypy gałganiarzami, widząc w produkcji ich zaprzeczenie piękna i pracy indywidualnej. Zasadniczo zgoda i jako miłośnik książki chętnie bym przystąpił do tworzenia prasztuką Gutenberga. Życie stawia mnie jednakże wobec innych wymagań. – Autor oddawszy dziś rękopis, domaga się jutro korekty, a nakładca pojutrze żąda gotowego druku. Wobec tego typograf przynaglany musi sobie pomagać i to maszyną, która już dziś posłuszna jego woli, wczuwająca się w potrzeby życia, stara się zadośćuczynić i wymogom piekna, i pośpiechowi.

Tomik niniejszy także wymagał ode mnie i piękna, i pośpiechu. Wybacz więc, że znając Twą abominację do linotypu, mimo to posłużyłem sie tą maszyną przy składanie dziełka całego, wyjąwszy trzech wierszy tytułowych. Zdaje mi się, że druk ten nie wydawał Ci się bezwzględnie brzydkim. Wobec tego gdy tylko gniew Twój na podstęp mój minie, proszę, byś zastanowić się raczył, czy by jednakże temu intruzowi – linotypowi nie udzielić prawa obywatelstwa w drukarstwie.

Typograf [2]

 

 

 

 

 

 

[1] Z tego też względu książka opatrzona została analogiczną do umieszczonej w Widmach wskazówek dedykacją, ze zmianą nazwy ofiarodawcy, tj. „Księgarni Uniwersyteckiej Fiszera i Majewskiego pod zarządem Jana Jachowskiego w Poznaniu”. Z 430 numerowanych egzemplarzy pięćdziesiąt przeznaczono dla autora, sto dla uczestnikow Zjazdu, pozostałe zaś – na sprzedaż.

[2] Emil Zegadłowicz, Flora, Caritas, Sofia. Posągi i poezje. Poznań 1928 – dedykacja na stronie przedtytułowej egzemplarza autorskiego (nr 1 – w zbiorach archiwum gorzeńskiego).

 

 

 

 

Flora. Caritas. Sofia. Posągi i poezje

 

nakładem Księgarni Uniwersyteckiej Fiszer i Majewski, Drukarnia Rolnicza P. G. w Poznaniu

Poznań 1928

 

– egz. AEZ GG, z odręcznie wpisaną dedykacją Jana Kuglina

– egz. Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa